CZY WARTO IŚĆ NA STUDIA? 3
CZY WARTO IŚĆ NA STUDIA?

Całkiem niedawno otrzymałem wiadomość mniej-więcej takiej treści:
„Czy warto iść na studia artystyczne? Moi znajomi mówią mi, że bez tego ani rusz, a przy dwójce dzieci nie mam zbytnio na to czasu, ale kocham rysować i chciałabym się tym zająć”.
Obiecałem odpowiedź na blogu, a więc zamierzam rozprawić się z pięcioma mitami o studiowaniu i wskazać jedną, jedyną prawdę, którą absolutnie każdy powinien wziąć sobie do serca, jeśli myśli o jakimkolwiek kierunku studiów.

  1. BEZ STUDIÓW NIE ZNAJDZIESZ DOBREJ PRACY

To chyba najczęściej spotykana opinia. Moim skromnym zdaniem jest tak dlatego, że najzwyczajniej w świecie jest najstarsza i ludzie się tak do niej przyzwyczaili, że nie są w stanie już myśleć inaczej. Nasi ojcowie tak mówili. Nasi dziadkowie tak twierdzili. I my, śladem za dziadem, też to powtarzamy.

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, faktycznie tak było. Każdy, kto ukończył studia, miał generalnie zapewnioną posadę. Wszelkie „poważniejsze” stanowiska były zarezerwowane wyłącznie dla osób, które otrzymały dyplom uczelni wyższej. Cała reszta szaraczków skazana była na marne posadki w barze mlecznym, jako sprzątaczki, bo na posadę kucharki trzeba już było mieć duplom szkoły gastronomicznej.

I tak jest też dzisiaj. Tyle, że nie do końca tak samo.

Jest całkiem sporo zawodów, które wymagają ukończenia uczelni wyższej o danym profilu: prawnicy, lekarze, pedagodzy oraz wszelkie stanowiska związane z wyższymi urzędami i finansowane ze skarbca rządowego. Po prostu w urzędach papierki muszą się zgadzać. Tak było jest i będzie. Z jednej strony to bardzo dobrze, bo świetnie wykształcony lekarz czy prawnik bardziej nas do siebie przekonuje, jednak jest drobne „ale”, o którym opowiem nieco w punkcie piątym.

Istnieją jednak setki rodzajów posad, na których formalne wykształcenie nie ma większego znaczenia. Sam miałem przyjemność znać panią, która sprzątając w szkole publiczej zarabiała więcej niż większość nauczycieli tam pracujących. Swoją drogą, kiedy sam pracowałem jako nauczyciel, zostałem zatrudniony nie posiadając jeszcze wyższego wykształcenia, a więc się da. Tak naprawdę w szkolnictwie nie jest wymagane ukończenie studiów.

Gdy zaczynałem pracę w firmie reklamowej jako grafik komputerowy – nikt mnie o dyplom nie pytał, ale o znajomość programów graficznych, obsługę komputera i umiejętność pracy w warunkach stresogennych.

Większość małych i dużych firm nie zapyta Was przy rekrutacji o dyplom, ale o umiejętności. A niektóre „świetne fuchy” nie wymagają nawet tego. Czy należy mieć konkretne wykształcenie, aby zostać premierem? Prezydentem? Właścicielem przedsiębiorstwa? Pracownikiem gminy, urzędu wojewódzkiego? Sami dobrze znacie przykłady, które świadczą o czymś wręcz przeciwnym.

W dodatku mnie osobiście boli w uszy stwierdzenie „dobra praca”. To tak jakby powiedzieć „dobra klatka”. Znacie powiedzenie: wyżej dupy nie podskoczysz? Czy dobra praca to ta, gdzie dostaniesz 3000 zł? A może 5000 zł? Gdzie jest granica dobrej i złej pracy? Ilu znasz pracowników, którzy zarabiają powyżej 100 000 zł w Polsce? Ja za to znam wielu, którzy tyle zarabiają, choć nigdy nie podjęli żadnego etatu.

2. STUDIA NAUCZĄ CIĘ ŻYCIA

Szkoła wyższa nauczyła mnie wielu rzeczy oprócz… życia. Uczymy się całego mnóstwa przedmiotów, ale w żadnej nie znajdziecie przedmiotu, który przygotuje nas na to, co przyniesie życie. Tak, wiem, wiem. To taka przenośnia. Tyle, że tak samo prawdziwa jak mądra. Nauczycie się kombinować, pić, wkuwać po nocach, z czasem nauczycie się nawet zdawać egzaminy… Żyć nauczycie się po zajęciach.

3. NA STUDIACH ZNAJDZIESZ NAJLEPSZYCH PRZYJACIÓŁ

Na 40 osób, które zaczynały rok akademicki na naszym kierunku, dziś odzywają się do mnie trzy. W tym jedna to moja żona. Nie wiem… może ja byłem jakiś wredny…

4. PO STUDIACH LUDZIE BĘDĄ CIĘ SZANOWAĆ

Tak. Na pewno. Matka i ojciec. I to też zapewne tylko wówczas, gdy wybierzecie kierunek, który oni zaakceptują.

W dawnych czasach, których większość z Was pamiętać nie może, studia mogły ukończyć jedynie jednostki wybitne lub posiadające partyjne znajomości. Dlatego też do dziś jeszcze spotkacie się w aptece z hasłem: „Dzień dobry, pani magister”.

Dziś na studia może iść każdy. Dosłownie każdy. Ukończyć też je może przy odrobinie wysiłku. Mamy co roku ogromną liczbę absolwentów. Tak ogromną, że tytuł magistra kompletnie stracił na ważności. Jednakże, w przekonaniu wielu osób wciąż istnieje stereotyp, że musisz mieć wyższe wykształcenie, by ludzie Cię szanowali. Tyko, że dwie rzeczy się tu nie zgadzają. Po pierwsze – ludzie, w większości i tak nie będą Cię szanować, a po drugie – kierowanie się opinią innych jest najgłupszym sposobem na życie.

5. NA STUDIACH ZDOBĘDZIESZ NAJWAŻNIEJSZĄ WIEDZĘ

Jaka wiedza jest najważniejsza? Ta, którą możemy z korzyścią wykorzystać w życiu. Jeśli studia informatyczne nie uczą Was najnowszych programów i języków – będą bezwartościowe. Jeśli studia artystyczne nie wykorzystują Waszego indywidualnego poczucia piękna – będą bezwartościowe. Jeśli studia rolnicze nie biorą poprawki na zmieniający się klimat i przepisy Unii Europesjkiej – no zgadnijcie…

Nasze szkolnictwo ma to do siebie, że zwykle nie nadąża za zmianami. Gdy mój syn chodził do podstawówki – zaczął naukę informatyki. Przez cały rok dzieci uczyły się, jak obsługiwać Windows 98, gdy na rynku w sprzedaży był już tylko Windows 7. Dzieciaki okrąglutki rok uczyły się pracy na systemie, którego nigdy nigdzie nie spotkają. Rozumiecie?

Czy zatem, zapytacie, nie warto w ogóle zawracać sobie głowy studiami? Czy bieganie na zajęcia to kompletna strata czasu i pieniędzy? Niezupełnie. Tak jak pisałem – istnieją zawody, które wymagają wykształcenia wyższego. Nikt nie zostanie chirurgiem bez dyplomu. O ile nie chce skończyć za kratkami…

Co jednak, gdy nie chcecie być lekarzem ani prawnikiem? Iść na uczelnię, czy nie?

Oto pewna prawda, która powinna być dla Was wskazówką:

SZKOŁA TO TYLKO NARZĘDZIE

Kiedyś ktoś zrobił ankietę wśród osób na pierwszym roku. Zapytano ich, jakie mają plany na przyszłość. Statystyczna większość odpowiadała coś w stylu: „Skończyć studia, a potem to się zobaczy”. Fajna perspektywa, co? A potem dziwimy się, że mamy tak nierozgarnięte społeczeństwo.

Zastanówmy się, po co ludzie w ogóle idą na studia? Bo rodzice kazali. Bo wszyscy tak robią. Bo trzeba przecież coś robić. Bo co ludzie powiedzą?

Jak wielu studentów uczęszcza na zajęcia, bo są one faktycznie tym, co kochają i czemu chcą się w życiu poświęcić? W dzisiejszych czasach tylko szkoła podstawowa jest obowiązkowa. W kolejnych latach nauki, z reguły kierujemy się tradycjami i presją otoczenia oraz tym, że tak naprawdę bladego pojęcia nie wiemy, co chcemy zrobić z własnym życiem. I tak, po skończeniu uczelni, w wieku, daj Boże, 25 lat – zaczynamy szukać jakiejś pracy. Tłumaczymy sobie, że im więcej szkół ukończymy, tym lepszą posadę dostaniemy. Ile w tym prawdy? Cholernie mało. Większość szkół wykłada wiedzę sprzed kilku lub kilkunastu lat.

Osobiście, miałem wątpliwą przyjemność uczyć się pięć lat w szkole chemicznej na sprzęcie, którego nie wykorzystywała już żadna firma na rynku, a gdy któregoś dnia, w ramach zajęć przystosowujących do życia, poszliśmy do urzędu pracy, by nauczyć się, jak pracy szukać – pracownik placówki sprawdził procentowe prawdopodobieństwo  znalezienia pracy w kierunku, którego tak dzielnie się uczyliśmy. Na całe życie zapamiętam pięknie wyświetlone na ekranie 0%. Wówczas 35 osób, bo tyle liczył nasz rocznik, roześmiało się traktując to jako ciekawe doświadczenie. Myślę jednak, że wtedy wszyscy powinniśmy płakać. Właśnie udowodniono nam, że marnujemy nasze piękne pięć lat życia.

Pomyślcie przez chwilę, dlaczego wielcy ludzie tego świata nie mieli wyższego wykształcenia? Walt Disney. Henry Ford. Gisele Bündchen. Coco Chanel. Steve Jobs. David Karp. Bill Gates.

Mogę tak długo wymieniać. Gdyby do osiągnięcia sukcesu i bogactwa potrzebny był dyplom – oni byliby najbiedniejsi. Wiedzieli jednak, że szkoła to tylko narzędzie. Jeśli Ci się nie przydaję to go nie używasz. Gdy musisz wbić gwóźdź w ścianę to bierzesz młotek, a nie pędzel. Gdy musisz pomalować ścianę – bierzesz pędzel a nie młotek. Logiczne prawda? Dlaczego, zatem, w życiu postępujemy tak nielogicznie? Dlaczego najpierw kolekcjonujemy narzędzia, a potem dopiero zastanawiamy się czy ich użyć? I idziemy z tym ciężarem doświadczeń zamiast zacząć wbijać gwoździe…

Jeśli chcesz zostać lekarzem – idź na studia. Nie masz innego wyjścia. Jeśli chcesz zostać artystą – zastanów się, czy narzędzia, jakie otrzymasz w szkole doprowadzą Cię do celu. Czy setki godzin wykładów o historii sztuki, wiedza o ilości warstw w obrazach barokowych, liczenie cegieł w budowlach gotyckich pomogą Ci dojść do Twojego celu? To wszystko ciekawe, ale czy niezbędne? MOże się okazać, że tak - jeśli marzysz o wykładaniu sztuki w szkole, ale aby się wybić na rynku sztuki wykształcenie wcale konieczne nie jest.

Jeśli jednak pragniesz zostać artystą przez WIELKIE A, który ma pojęcie o wszystkich technikach i dawno zmarłych przedstawicielach tego gatunku – znajdź szkołę, w której wykładają aktywni artyści i pomogą Ci wejść w ten świat. Jeśli pragniesz zostać wykładowcą na uczelni artystycznej – idź na studia i już tam zostań. Ale jeśli pragniesz tworzyć, kreować, rozwijać się, zarabiać coraz więcej – ucz się od ludzi, którzy tworzą, kreują, rozwijają się stale i ZARABIAJĄ CORAZ WIĘCEJ. Zdobądź odpowiednie narzędzie, a nie dyplom. To nie wiedza zapłaci za Ciebie rachunki i nakarmi dziecko. Zrobi to jednak umiejętność wykorzystania wiedzy.

To dlatego właśnie w kurise rysunku RYSUJ Z KRISSEM stawiam przede wszystkim na PRAKTYCZNE podejście na tematu - uczę tego, co pomoże Wam się rozwinąć jak najszybciej, co przyspieszy Waszą pracę i w konsekwencji, pozwoli żyć na lepszym poziomie.

Nie patrz na innych. Oni nie przeżyją życia za Ciebie. Nie myśl, co powiedzą, co pomyślą, bo nie dla nich żyjesz. Nie myśl o tym, co powinieneś, tylko o tym, czego chcesz. Dasz radę. Tylko to kochaj.

Komentarze do wpisu (3)

20 maja 2019

Pewnego dnia, już nawet nie pamiętam kiedy, ani gdzie, przeglądając internet natrafiłam na Twoje prace. Od tego momentu śledzę Twoj fp, bloga, yt. Cudowne prace, to nie wszystko. Dopełnieniem jest słowo. Nie wierzę, że mógłbyś być wrednym człowiekiem na studiach czy gdziekolwiek. Patrzę na rysunki kursantów, czytam opinie i jestem przekonana, że tylko świetny, empatyczny, pełen entuzjazmu i zapału człowiek, jest w stanie dać innym tak wiele. Fajny z Ciebie gość. Bez spiny, zadęcia, życzliwy, taki normalny człowiek o kosmicznych umiejętnościach :-) Pozdrawiam Cię serdecznie i dziekuję Odp.: Kriss Wieliczko: Fenkju soł macz :D Jest mi szalenie miło i dla takich słów warto żyć.

20 maja 2019

To znowu ja... Witaj Krzysztofie. Oczywiście kolejny super wykład z Twojej strony, kolejny raz czytam, czytam... i.... koniec. Kurcze już koniec... Tak to szybko jakoś przeczytałam. Jakby na jednym oddechu. Mądre i motywujące to co piszesz. Zresztą jak zawsze. Podziwiam Cię, jaką Ty masz wiedzę. I uwielbiam czytać Twoje artykuły. Odp.: Kriss Wieliczko: Strasznie się cieszę, że mogę być pomocny i ktoś ma trochę radochy z mojego bazgrolenia :D

20 maja 2019

Bardzo mądre słowa i bardzo pocieszające Odp. Kriss Wieliczko: :D :D :D

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl