Dlaczego tak drogo? Dlaczego tak tanio? 0
Dlaczego tak drogo? Dlaczego tak tanio

Co jakiś czas wybucha niezła gównoburza wokół cen rękodzieła.

Wszyscy, generalnie, zgadzamy się, że prace ręcznie wykonane, w które ktoś wkłada swój czas, umiejętności, pomysł, charakter są więcej warte niż produkty składane w chińskich fabrykach. Rękodzieło musi kosztować nieco drożej. Sprawa się jednak dość mocno komplikuje, gdy ktoś próbuje zdefiniować owo „nieco”. A jeszcze gorzej, gdy na rynku jest sporo osób zajmujących się tym samym, a każdy ma inny cennik. No, właśnie. Jak to jest z tymi cenami? Dlaczego u jednych da się daną rzecz kupić z złotych 50, a u innych za złotych 1000?

Każda osoba wytwarzająca cokolwiek własnoręcznie ma problem zarówno z wyceną swojej pracy, jak i, w późniejszym czasie, z odparciem ataków dźgających z każdej strony słowami: „Za drogo!”
Jakiś czas temu, na jednej z grup fejsbukowych, pokazałem portret konia, ot – takie końskie popiersie. Rysunek wykonany kredkami na papierze, w formacie A3. Praca ta miała już swojego właściciela, jeszcze zanim ją ukończyłem, ale oglądający owo dzieło dopytywali o cenę. Podałem wszystkim zainteresowanym kwotę 500 zł. Niestety, ku swojemu nieszczęściu, jedna z grupowiczek wspomniała, iż uważa, że 500 zł za zwykły rysunek na kartce i to jeszcze wykonany kredkami to zdecydowana przesada. Gdyby chociaż to był obraz olejny… Delikatne próby wyjaśnienia, że praca powstawała łącznie kilkanaście godzin, że kredki, którymi została wykonana, są cholernie drogie, że wykonanie takiego portretu wymaga wielu lat nauki, spełzły na niczym. Ja odpuściłem, ale w mojej obronie stanęło kilka osób i dyskusja pięknie zapłonęła. Pani się nieźle oberwało, może trochę niepotrzebnie, jednak sytuacja ta ukazuje, że jako społeczeństwo, jesteśmy podzieleni w kwestii wartości, szczególnie finansowej.

Postaram się Wam trochę rozjaśnić w głowach, jeśli również macie problem z tym, jak swoje prace wyceniać lub, jeśli kupujecie – czy takie rękodzieło jest warte swojej ceny, czy też artyści próbują z Was zedrzeć.

Pozostanę przy temacie moich cen i portretu zwierzaka, gdyż jest mi on szczególnie bliski i skrupulatnie prześledziłem, jak się sprawa ma.

500 zł za rysunek na kartce A3. Czy to dużo? Jeśli spoglądamy na ten problem z pozycji przeciętnego Kowalskiego, który zatrudniony jest na etacie za minimalną krajową, która w roku 2018 wynosiła 2100 zł, a do ręki otrzyma on 1530 zł, to cena za taki rysunek jest potwornie wysoka. Mamy pensję 1530 zł, na dojazdy do pracy pójdzie nam 150, na jedzonko 400 zł, na rachunki razem z kredytem za kanapę – 800 zł i zostaje nam 180 zł. Oznacza to, że na taki rysuneczek musimy oszczędzać trzy miesiące i zostanie nam jeszcze na jakąś ramkę do tego konia.

Spójrzmy, jednak, z drugiej strony.

Ja, aby narysować taki rysuneczek, pofatygowałem się najpierw na pięć lat studiów, zaocznych na które wydałem 20 000 zł. Doliczcie wszystkie materiały, jakie zużyłem podczas tych lat: kartony do rysunku (średnio 200 na semestr), ołówki, farby, płótna, rozcieńczalniki, werniksy, węgle, gliny, gipsy i cholera wie, co jeszcze. Myślicie, że można było kupić najtańsze z najtańszych? Zamówić na Allegro? Otóż nie. Tanie materiały = kiepski efekt = niezaliczony semestr.

Teraz wcale nie jest inaczej. Kredki. To nie jest komplet z Tesco za 15 zł. Zanim użyję jakichkolwiek kredek do wykonania pracy na zamówienie – sprawdzam, jak reagują ze sobą, czy wszystkie kolory dobrze się na siebie nakładają, czy papier dobrze przyjmuje pigment, czy nie utleniają się pod wpływem lakieru czy słońca. Komplet kredek, na których pracuję obecnie kosztuje 800 zł.

Papier? Pracuję na różnym, czasem na bardzo drogim, czasem na bardzo tanim. Ale nigdy na niesprawdzonym. Kupuję mnóstwo papieru i każdy testuję. Nowa partia zawsze musi przejść pomyślnie testy zanim trafi pod moją rękę. A takie testy trwają często po kilka tygodni. Sprawdzam odporność na światło, temperaturę, wilgotność, lakier. Same poszukiwania dobrego papieru w sklepach to istna wyprawa dookoła świata. Nie kupię ani jednej kartki, jeśli będzie na niej choć jedno załamanie, a bardzo często sklepy traktują sprzedawany papier w fatalny sposób, więc zdarza się, że robię kilkaset (!) kilometrów zanim dokonam zakupu.

Opakowania, w jakich wysyłane są prace też kosztują. Klient powinien być zadowolony z formy, w jakiej otrzymuje zamówioną rzecz. Poza tym, w mojej firmie, przesyłka jest darmowa, więc jej koszty, jak i opakowania ponoszę sam. A muszę dodać, że korzystam z najdroższego na rynku kuriera, dlatego, że jako jedyny przyjeżdża po przesyłki bez względu na zawieje, zamiecie i inne wymówki.

No i oczywiście, koszty prowadzenia działalności. ZUS, podatek, promocja i marketing – samo się nie zapłaci.

Jest jeszcze jedna kwestia, która nie daje spać co niektórym…


„Czy naprawdę musimy płacić tak wysoką cenę tylko dlatego, że ktoś jest znany?”


Oczywiście, że tak. Wszystkie uznane i cenione marki, produkujące własne towary mają ceny wyższe od przeciętnych. A to dlatego, że nie są znani bez powodu. Pilnują, by jakość ich produktów była na najwyższym poziomie, by klient, pod każdym względem był zadowolony, używają bardzo dobrych materiałów, zatrudniają najlepszych, poświęcili lata pracy na to, by wyjść ponad przeciętność. Tak samo jest z artystami. Znajdziecie cała masę takich, którzy Wasze zamówienie potraktują jak szybka akcję „na odpierdol”. Znacie to? Niedotrzymane terminy, zaginione przesyłki, znikająca kasa, okropna jakość i obsługa. Potem tacy klienci dzwonią do mnie z prośbą o ratunek, bo zostali bez prezentu chcąc zaoszczędzić. Tak, Kochani, tak jest i tak będzie. Ci znani zawsze będą najdrożsi. To jak porównanie grajka ulicznego, który zbiera do kapelusza na kawę i koncertu Queen. Wierzcie mi, jeśli ktoś jest znany, to nie dlatego, że mu się fartnęło.

Jeśli to Was nie przekonuje i nadal uważacie, że 500 zł za rysunek, na który trzeba poświęcić kilkanaście godzin pracy i półżycia ćwiczeń, to za dużo, to mam dla Was ciekawostkę i pewną radę. Kupujcie póki jest tak tanio!!! Poważnie. Będzie drożej. Zwróćcie uwagę na to, w jaką stronę zmierza gospodarka w Polsce, prześledźcie ceny z ostatnich kilku lat i weźcie pod uwagę, że nasz kraj stara się o wprowadzenie Euro. Wnioski sobie wyciągnijcie.

To była rada, a teraz ciekawostka.

Wyobraźcie sobie, że w ostatnich miesiącach otrzymałem kilka wiadomości od oburzonych osób, z pytaniem: dlaczego mam tak NISKIE ceny? Sam uważałem, że mój cennik plasuje się dość wysoko, dopóki nie postanowiłem spędzić kilku godzin na rozmowach z paroma osobami z branży. Otóż, okazało się, że nasza piękna Polska jest rajem cenowym, jeśli chodzi o sztukę. Pozostanę do końca w bliskim mi przykładzie portretu zwierzęcia i nieszczęsnej ceny 500 zł, która tak poruszyła wiele osób i rozjaśnię Wam nieco sytuację, pokazując kwoty, jakie liczą sobie artyści za naszą granicą.

1. Jess Stanley  – format A3 – 500 GBP, w przeliczeniu na złotówki – 2350 zł
2. Becky Chan – format A3 – format A3 – 380 GBP, w przeliczeniu – 1795 zł
3. Danielle Fisher – format A3 – 350 GBP, w przeliczeniu – 1654 zł

  1. FancyArt – format A3 – 275 Euro, w przeliczeniu – 1150 zł
  2. Claire Milligan – format A3 – 475 GBP, w przeliczeniu 2232 zl

i moja ulubiona :D 

    6. Jessica Lennox – format A3 – 1100 GBP – w przeliczeniu 5170 zł

Dla niedowiarków – na dole postu podaję linki do stron wymienionych twórców.

Jeśli jeszcze komuś przyjdzie chęć pomarudzić, że 500 zł u nas to za dużo, to radzę z dobrego serca zacisnąć usta i zamawiać póki nasi rodzimi artyści jeszcze tematu do końca nie przemyśleli. A nastąpi to wcześniej czy później, gwarantuję. I możecie podziękować tym malkontentom, bo to dzięki nim postanowiłem zacząć równać swoje ceny do światowych.

Kochani moi Artyści – jeszcze tylko słowo do Was, którzy dopiero zaczynacie lub chcecie zacząć i nie macie bladego pojęcia, jak wycenić swoje prace – powiem Wam tylko jedno - wyceniacie za nisko!

Jess Stanley
http://www.jessstanleyartist.co.uk

Becky Chan

https://www.beckychanart.com

Danielle Fisher

http://daniellesportraits.com

FancyArt

http://www.fancyart.nl

Claire Milligan

https://www.petportraitartist.com

Jessica Lennox

https://www.jessicalennoxart.com

Komentarze do wpisu (0)

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl